Bobrovski, jedwabne krawaty na każdą okazję
[Materiał reklamowy]
W styczniu byłam na spotkaniu blogerek w Bochni i jednym ze sponsorów tego spotkania była firma Bobrovski, która podarowała na licytację swoje krawaty. Jest to firma założona z zamiłowania do mody a jej motto brzmi "nie podążaj za zwykłym", co bardzo dobrze odzwierciedlają je produkty, które mają w swoim sklepie. Ich znakiem rozpoznawalnym są nietuzinkowe, odważne wzory oraz kolory krawatów, które potrafią nadać charakteru każdej stylizacji.
Pierwszym krawatem jaki udało mi się wylicytować jest jedwabny krawat Lillies - Midnight Blue. Jest to krawat z kolekcji Flowers z delikatnym wzorem lilii andegaweńskich. Krawat o klasycznym kroju jest w granatowym kolorze co dodaje mu elegancji.

Mój mąż ma w swojej garderobie bardzo podobny krawat, jednak wzór jest ciut inny. Bardzo podoba mi się ten wzór. W połączeniu z granatowym garniturem wygląda bardzo elegancko i pasuje na każdą okazję. Koszt takiego krawata to 169 zł, jednak jest on jedwabny i porządnie wykonany. Cena jest jak najbardziej adekwatna do jakości dlatego serdecznie polecam każdemu z Panów bo jest dopełnieniem całej stylizacji.

Drugim krawatem, który udało mi się wylicytować jest ten piękny, zielony knit w kropeczki. Nie jest to standardowy krawat, bo knit jest wykonany z miękkiej dzianiny. Trochę przypomina mi krawat wykonany na szydełku. Knity można nosić zarówno w wersji eleganckiej jak i wersji dziennej, np. do skórzanej kurtki. Koszt takiego krawata to 75 zł i na stronie znajdziecie różne kolory tych knitów.
Podsumowując, bardzo podobają mi się oba krawaty. Są dobrej jakości i świetnie się prezentują w wersji eleganckiej do garnituru. Mój mąż nie nosi krawatów na co dzień, więc nie wiem jakby wyglądały z samą koszulą, ale wydaje mi się, że w tej roli również sprawdziły by się świetnie.
Serdecznie dziękuję firmie za przekazanie swoich produktów na licytację oraz chęć wsparcia naszego spotkania.
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy komentarz, to bardzo motywuje do dalszego pisania. Odwiedzam wszystkich komentujących i staram się zostawić po sobie ślad ;)
Będzie mi również bardzo miło jeśli zaobserwujesz mojego bloga :)