Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Eveline cosmetic, mini max lakiery do paznokci

Witajcie :)
Co u Was? U mnie czas leci bardzo szybko, a tygodnie mijają nie wiadomo kiedy. Ciągle praca, dom i szczerze mówiąc to trochę zaniedbałam bloga (znów). Ciężko mi tutaj być regularnie  ale bardzo się staram. Na spotkaniu blogerek otrzymałam lakiery o paznokci od Eveline. Już nie jednokrotnie miałam z nimi do czynienia i przyznaję że są to jedne z moich ulubionych lakierów. Więc jak było w przypadku tych, poszczególnych kolorów? Czy sprawdziły się tak samo dobrze jak inne odcienie, które mam?


Na początek kilka podstawowych informacji. Każdy lakier ma 5 ml pojemności. To co najbardziej mi się w tych lakierach podoba, to pędzelek. Jest szeroki, dzięki czemu aplikacja jest ułatwiona i szybko się nim maluje paznokcie. Konsystencja jest dość rzadka, ale odpowiednia i wygodna przy malowaniu paznokci.



Kolor 056 to odcień pomarańczu. Niestety on jako jeden z całej trójki wypadł najsłabiej. Tworzył smugi na paznokciach  i bardzo krótko się trzymał. Jeżeli chodzi o ten odcień to nie po…

Denko październikowe

Witajcie :)
Październik był miesiącem dużych zmian w moim życiu. Zmiana pracy, miejsca zamieszkania oraz rozpoczęcie studiów II stopnia przyczyniło się do małej ilości używanych kosmetyków przeze mnie. Niestety dalej mam zapasy i najlepiej było to widać przy przeprowadzce, gdzie nie zabrałam wszystkich na raz. Puste opakowania zostały też w domu, bo nie chciałam ich zabierać ze sobą na nowe mieszkanie, dlatego ten post pojawia się tak późno. Ciekawi co udało mi się zużyć? To zapraszam do dalszej części.


1. Bania Agafii, szampon do włosów - nie pamiętam jaki on był dokładnie, ale wydaje mi się że na porost włosów. Miał małą pojemność, ale był w miarę wydajny. Szczerze mówiąc to jakiejś zmiany na moich włosach nie zauważyłam, ale krzywdy mi nie zrobił. Fajnie się sprawdził podczas wyjazdu we wrześniu na wesele. Jednak ja nie wrócę do niego ponownie.
2. Bania Agafia, maska do włosów- nie mam pojęcia jaki to rodzaj maseczki. Była w porządku, wydajna jak na swoją pojemność. Wystarczyła niewielka ilość nałożona na włosy.Ułatwiała rozczesywanie, była tania, ale żadnych większych efektów nie zauważyłam. Dobrze się sprawdziła na wyjeździe we wrześniu. Raczej do niej nie wrócę, gdyż nawet zapach mi się nie podobał.
3. Isana, szampon do włosów - bardzo go polubiłam. Włosy były po nim dobrze oczyszczone i się ni plątały. Był tani i wydajny. Jedyne do czego się mogę  przyczepić to jego opakowanie, gdyż pod koniec było ciężko wydobyć resztę produktu. Jednak ja postanowiłam go rozciąć, ale nie było już ani kropelki szamponu w środku. Z pewnością kupię ponownie.


4. Dada, chusteczki nawilżane - bardzo je lubię, są tanie, dobrze nasączone i na długo wystarczają. Obecnie mam chusteczki z Tesco ale na pewno do nich wrócę.
5. Miss Sporty, tusz do rzęs - to już moje kolejne opakowanie tego tuszu. Bardzo fajnie się u mnie sprawdza, nie skleja rzęs, ładnie je wyczesuje i wydłuża. Kosztuje ok 15 zł, ale ja go zawsze kupuję na promocji w Rossmanie - 49%. Mi wystarcza on na 2-2,5 miesiąca. Serdecznie polecam.
6. Isana, zmywacz do paznokci - mój ulubiony już od kilku lat. Zawsze go kupuję i jest genialny. Zmywa wszystkie lakiery, od ciemnych po brokatowe.
7. Original Source, kokosowy żel pod prysznic - ten znalazłam w Joyboxie. Zapach był ok, ale niestety podobnie jak w przypadku innych żeli tej marki są niewydajne. Taki żel wystarcza mi na ok 3 tyg, gdzie żel z Balea wystarczył mi na ponad miesiąc, a ja dość dużo wylewam tego żelu. No cóż, raczej nie kupię ich ponownie, chyba że jakiś zapach bardzo mi się spodoba.
8. Colgate, Max White One, pasta do zębów - moja ulubiona. Podobnie jak zmywacz, kupuję ją ciągle. Dobrze oczyszcza zęby, lecz trudno mi powiedzieć czy je jakoś bardzo wybiela, gdyż już tak długo ją używam że ja tej różnicy nie widzę. Serdecznie polecam.


Tych produktów niestety nie zużyłam, wyrzucam je ze względu na to,że ich termin ważności już minął. Kiedyś bardzo lubiłam te podkłady z Essence, jednak teraz już jakoś nie bardzo mi pasowały. Zostało po ok pół buteleczki każdego. Ten wysuszacz do paznokci zakupiłam już bardzo długo , ale był za tłusty dla mnie. Po jego zastosowaniu miałam wrażenie że wylałam sobie jakiś olejek na paznokcie, a lakier wcale nie wysychał szybciej. Ogólnie nie lubiłam go i chyba mi się kiedyś wylał w szafce. Ostatnim produktem jest krem do depilacji. Nie cierpię takich produktów, bo u mnie nie robią kompletnie nic. I tak sobie leżał i leżał, aż w końcu się przeterminował.

I to tyle mojego denka. Pierwszy raz chyba nie znudziło mi się  pisanie tego typu posta, gdyż było ono bardzo małe. Wiem, że jakoś ostatnio nie bardzo używam tych kosmetyków do pielęgnacji, ale po prostu mi się nie chce. Może w tym miesiącu mi pójdzie lepiej, zobaczymy. Dajcie znać jak u Was denkowanie kosmetyków.


Komentarze

  1. Denko jak zawszę bardzo fajne ;) Uwielbiam kosmetyki babuszki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam mieszane uczucia co do tych kosmetyków :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze kilka kosmetyków tej firmy ale na razie czekają :D

      Usuń
  3. miałam kiedys te podklady z essence ale były strasznie ciemne :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcienie są niestety ciemne, ale ja je jakoś mieszałam i było ok :)

      Usuń
  4. tez lubie ten zmywacz z isany:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Szampon był ok, ale ciekawi mnie maska do włosów :)

      Usuń
  6. Nie jestem fanką postów typu denko ale lubię komentować blogi, jak żyć ? :D BUźka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha ja lubię czytać projekty denko ale nie bardzo je pisać, bo zajmuja dużo czasu :D

      Usuń
  7. ten żel pod prysznic pachnie przecudownie. ;) ale to pewnie dlatego się tak zachwycam, że kocham wszystko co kokosowe. :)
    ile zmian, aż zazdroszczę, bo sama teraz jestem w takim momencie życia, że coś należy z nim zrobić, coś zmienić, a kompletnie nie mam pojęcia ani też odwagi, co powinnam dalej robić. ale jakaś zmiana musi być. :)
    pozdrawiam serdecznie.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się boję zmian, ale takie rzeczy były nieuniknione w ostatnim czasie. Na początku zawsze jest strach, ale powiem Ci, że potem przyzwyczaisz się do tego i jest fajnie. Przynajmniej ja uważam że te zmiany w moim życiu były dobrą decyzją :) Poradzisz sobie, wystarczy zrobić tylko pierwszy krok :)

      Usuń
  8. Nie znam produktów z Twojego denka;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie, że proponujesz dużo tańszych a dobrych rzeczy. A co do tuszów od Miss Sporty tez lubię. Na karnawał właśnie kupiłam sobie nowy 100% rock jest suuuper!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako student nie mogę sobie pozwolić na drogie kosmetyki, gdyż mam inne wydatki, a lubię szukać tanich, ale dobrych kosmetyków :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że te kosmetyki Ci się sprawdziły :)

      Usuń
  11. Podobnie jak ty bardzo lubię tusze z miss sporty. :) sama mam sporo, wcześniej testowałam pump up booster i z ciekawości kupiłam ten nowy pump up booster 100% rock - daje bardzo fajny, dramatyczny efekt pogrubienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie 100% rock też dał radę, i teraz go uwielbiam, tylko na początku musiałam się przyzwyczaić do tej dość sporej szczotki:)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, to bardzo motywuje do dalszego pisania. Odwiedzam wszystkich komentujących i staram się zostawić po sobie ślad ;)
Będzie mi również bardzo miło jeśli zaobserwujesz mojego bloga :)

Popularne posty