Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Majowe zachcianki

Witajcie :)
Nie pamiętam ile razy już obiecywałam sobie, że nie będę kupować zbędnych kosmetyków. Zawsze coś wpadnie mi do koszyka poza listą. Nie wiem, wy też tak macie? Na szczęście w tym miesiącu nie szalałam i na razie nie zamierzam, bo chcę się trzymać mojego postanowienia w ograniczeniu kosmetycznym. Ciekawi co takiego wpadło w moje ręce?



Ostatnio skończył mi się płyn do płukania jamy ustnej z Kauflandu i postanowiłam kupić ten z biedronki. Niestety nie wzięłam tego niebieskiego tylko ten różowy. I to był błąd bo ma okropny, ziołowy smak. Będąc w drogerii Wispol skusiłam się na nowy szampon od Pantene. Na razie spisuje się bardzo fajnie i ma genialny zapach. Możliwe ze będzie nowym ulubieńcem. Do koszyka dodatkowo wpadł lakier do paznokci od Golden Rose w fioletowym odcieniu. Ostatnio mam bzika na punkcie takich odcieni.


Będąc przypadkiem w Rossmanie, zauważyłam że Lovley wypuściło czekoladki do konturowania twarzy. I takim oto sposobem skusiłam się na bronzer w odcieniu medium…

Grudniowe szaleństwo zakupowe!!

Witajcie :)
Grudzień minął mi bardzo szybko, szaleństwo w pracy przed świętami, bo jak to w handlu bywa, przed  jakimś świętem ludzi ogarnia szał zakupów. Byłam kilka razy w drogeriach, ale nie robiłam jakiś dużych zakupów kosmetycznych, bo mam wszystko i chciałabym aby moje zapasy się zmniejszyły i było miejsce w szafce. Wydaje mi się, że kupiłam tylko potrzebne rzeczy, ale jak zobaczyłam ile tego jest to muszę stwierdzić, że nie tak mało jak myślałam. Ale czy dopadło mnie szaleństwo zakupów i czy bardzo popłynęłam? Tego dowiecie się już za chwilę.




Na początku miesiąca jak to zwykle bywa miałam postanowienie, że nie kupuję głupot tylko to co mi się skończyło i jest mi potrzebne. I tak będąc w biedrze zakupiłam szczoteczki do zębów od Colgate. Bardzo je lubię i są nawet nie drogie. Przy okazji wzięłam też dużą butlę płynu micelarnego z Bebeauty, wersja niebieska. Była też różowa, ale tamta chciała mi kiedyś oczy wypalić. Dodatkowo wzięłam także chusteczki z Dady.


Przed pracą mam tak z pół godzinki czasu, więc postanowiłam iść do drogerii Wispol zobaczyć co tam jest obecnie na promocji. Przez miesiąc było - 50%na markę Evree i korzystając z promocji zakupiłam płyn micelarny w wersji różowej. Chciałam wypróbować jakiś nowy micel, a że ten był na promocji to fajnie się złożyło. Początkowo chciałam różowy tonik ale go nie było, więc wzięłam micela. Dodatkowo skusiłam się na krem do rąk. Słyszałam dobre opinie o tych kremach, a ze moje dłonie ostatnio są dość przesuszone i nawet popękane, to skusiłam się na czerwoną wersję, która ma być regenerująca. Dodatkowo wybrałam sobie konturówkę z Golden Rose w takim bordowym odcieniu. Chodząc po drogerii zauważyłam wysepkę marki Neonail. I tak w koszyku wylądował pyłek z efektem syrenki. Ostatnio mam fazę na takie paznokcie i zobaczymy czy będzie miał jakiś inny odcień niż ten mój z Indigo.



W niedzielę, po zajęciach postanowiłam wpaść do Rossmana, bo akurat skończyła mi się pianka z Isany i chciałam zakupić nową. Jakie było moje zdziwienie, bo nie mogłam jej znaleźć. Jak się okazało, Isana zmieniła szatę graficzną mojej pianki i pojemność chyba też, bo teraz buteleczka jest wyższa. No chyba że ja się pomyliłam. Dobrze, że cena się nie zmieniła na wyższą. Przy okazji wzięłam zapas mydła również  z Isany. Zobaczyłam wersję limitowaną i się na nią skusiłam. Nie mam pojęcia jak pachnie, bo w dozowniku jest jeszcze wersja jeżynowa z letniej limitowanki. Dodatkowo zakupiłam ulubioną, wybielającą  pastę do zębów z Colgate.


W biedrze przed świętami były fajne zestawy kosmetyków. I tym właśnie sposobem skusiłam się na zestaw kosmetyków do włosów z Gliss Kur. Mój zestaw był regeneracyjny. W skład zestawu wchodził szampon, odżywka w spray'u, maska do włosów oraz kosmetyczka. Z nudów przed pracą znów poszłam do drogerii Wispol i tak oto w moje ręce wpadły dwa lakiery do paznokci. Jeden z nich to Ados i jest to top nawierzchniowy w nr 837. To typowy brokat. Drugi z Miss Selene jest w nr 236. To jasno beżowy kolor z drobinkami. Jedna warstwa średnio kryje, ale przy dwóch jest ok.



I znów z nudów wylądowałam w drogerii.Tym razem zakupiłam szampon wzmacniający z Elseve oraz maseczkę do twarzy z Babuszki Agafii z mlekiem łosia.

I to już na szczęście koniec zakupowych szaleństw. Nie jest tego dużo, ale mało też nie. Dajcie znać co nowego zawitało u Was w grudniu, czy to jeżeli chodzi o zakupy czy prezenty świąteczne. Do następnego.


Komentarze

  1. Przypomniałaś mi, że muszę kupić nową szczoteczkę do zębów :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne nowości :) Miłego testowania :) Ja mam niebieską wersję płynu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No kochana :* ładnie poszalałaś :) Zakupy super :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od stycznia detox kosmetyczny i minimalizm w zakupach :D

      Usuń
  4. Miałam ten krem z evree był bardzo fajny. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze jeden krem do zużycia i sięgnę po ten :)

      Usuń
  5. To mydło z Isany przepięknie pachnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach ok, jednak myślałam że będzie troszkę inny :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ja też, chociaż u mnie mają szerokie zastosowanie, nawet do wycierania kurzy się nadają :D

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, to bardzo motywuje do dalszego pisania. Odwiedzam wszystkich komentujących i staram się zostawić po sobie ślad ;)
Będzie mi również bardzo miło jeśli zaobserwujesz mojego bloga :)

Popularne posty