Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Majowe zachcianki

Witajcie :)
Nie pamiętam ile razy już obiecywałam sobie, że nie będę kupować zbędnych kosmetyków. Zawsze coś wpadnie mi do koszyka poza listą. Nie wiem, wy też tak macie? Na szczęście w tym miesiącu nie szalałam i na razie nie zamierzam, bo chcę się trzymać mojego postanowienia w ograniczeniu kosmetycznym. Ciekawi co takiego wpadło w moje ręce?



Ostatnio skończył mi się płyn do płukania jamy ustnej z Kauflandu i postanowiłam kupić ten z biedronki. Niestety nie wzięłam tego niebieskiego tylko ten różowy. I to był błąd bo ma okropny, ziołowy smak. Będąc w drogerii Wispol skusiłam się na nowy szampon od Pantene. Na razie spisuje się bardzo fajnie i ma genialny zapach. Możliwe ze będzie nowym ulubieńcem. Do koszyka dodatkowo wpadł lakier do paznokci od Golden Rose w fioletowym odcieniu. Ostatnio mam bzika na punkcie takich odcieni.


Będąc przypadkiem w Rossmanie, zauważyłam że Lovley wypuściło czekoladki do konturowania twarzy. I takim oto sposobem skusiłam się na bronzer w odcieniu medium…

Yankee Candle BERRY TRIFLE

Witajcie :)
Aż trudno mi uwierzyć że mamy 2016 r. Z jednej strony fajnie, z drugiej ten rok będzie rokiem pełnym zmian i mam nadzieję że na dobre :) Przez cały grudzień paliłam woski, a w szczególności jeden, czyli BERRY TRIFLE . Dziś patrząc do mojego pudełeczka postanowiłam napisać jego recenzję, gdyż został mi tylko malutki kawałeczek. Jeżeli jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdził ten wosk, to zapraszam do dalszej lektury.



Informacje ze strony Goodies.pl
Wosk ze świątecznej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o orzeźwiającym zapachu owoców jagodowych zatopionych w delikatnym kremie waniliowym.



Już w opakowaniu ten zapach  przyprawiał mnie o szybsze bicie serca. Po odpaleniu byłam wniebowzięta. Ten zapach jest genialny. Śmiało mogę stwierdzić że była to miłość od pierwszego odpalenia. Zapach ten jest intensywny, mocny i na dodatek słodziutki. Wyczuwalne są tutaj owoce,  jagody, maliny czy nawet poziomki. Słodka nutka to zapewne zapach jakiegoś pysznego kremu waniliowego. Ach gdyby tylko istniało takie ciasto albo deser. Zapach ten tak bardzo przypadł mi do gustu że wypaliłam już prawie cały wosk. Wosk ten pochodzi z kolekcji Q4 2015, ale śmiało mogę stwierdzić że nadaje się do palenia przez cały rok, nie tylko zimą . Jeżeli jesteście fanami słodkich i owocowych zapachów to serdecznie polecam. Ja na pewno do niego wrócę i zrobię sobie jakiś zapas tego wosku.

A Wy już paliliście ten wosk?


Komentarze

  1. Takiego jeszcze nie miałam. Musi mieć przyjemny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tego zapachu nie znam, ale po twoim opisie chyba się na niego skuszę! Mam wosk black berry, który jest moim nowym ulubieńcem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam ten zapach i go lubię ale berry trifle wygrywa z nim :)

      Usuń
  3. Ja lubię delikatne, kwiatowe :) W typie white gardenia <3 polecasz coś o takiej nucie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiatowych jeszcze nie paliłam, ale ostatnio spodobał mi się zapach Champaca blossom :)

      Usuń
  4. Tego nie paliłam ale coś mi się wydaje że to będzie "mój" zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. spodobałby mi się ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba bym się z nim polubiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. musi mieć świetny zapach!<3

    OdpowiedzUsuń
  8. Tego jeszcze nie miałam! Kocham te wszystkie woski i za każdym razem przepadam z kretesem - czy to przechodząc obok stoiska, czy to kupując je w sieci. Dziś palę Tarte Tatin :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd ja to znam :D ja mam ich już tyle a tylko jeden kominek do palenia :D A tarte tatin jeszcze nie paliłam :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, to bardzo motywuje do dalszego pisania. Odwiedzam wszystkich komentujących i staram się zostawić po sobie ślad ;)
Będzie mi również bardzo miło jeśli zaobserwujesz mojego bloga :)

Popularne posty