Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Majowe zachcianki

Witajcie :)
Nie pamiętam ile razy już obiecywałam sobie, że nie będę kupować zbędnych kosmetyków. Zawsze coś wpadnie mi do koszyka poza listą. Nie wiem, wy też tak macie? Na szczęście w tym miesiącu nie szalałam i na razie nie zamierzam, bo chcę się trzymać mojego postanowienia w ograniczeniu kosmetycznym. Ciekawi co takiego wpadło w moje ręce?



Ostatnio skończył mi się płyn do płukania jamy ustnej z Kauflandu i postanowiłam kupić ten z biedronki. Niestety nie wzięłam tego niebieskiego tylko ten różowy. I to był błąd bo ma okropny, ziołowy smak. Będąc w drogerii Wispol skusiłam się na nowy szampon od Pantene. Na razie spisuje się bardzo fajnie i ma genialny zapach. Możliwe ze będzie nowym ulubieńcem. Do koszyka dodatkowo wpadł lakier do paznokci od Golden Rose w fioletowym odcieniu. Ostatnio mam bzika na punkcie takich odcieni.


Będąc przypadkiem w Rossmanie, zauważyłam że Lovley wypuściło czekoladki do konturowania twarzy. I takim oto sposobem skusiłam się na bronzer w odcieniu medium…

Yankee Candle MY SERENITY

Witajcie:)
Pogoda za okna jest różna, ale luty to czas, aby powoli żegnać się z zimą. Kiedy weszła nowa kolekcja Q1 2016, wiedziałam że muszę mieć te nowe zapachy. Powoli już czuć wiosnę, dlatego te woski powinny się idealnie wpasować w ten klimat. Dziś na tapetę bierzemy wosk MY SERENITY. Szczerze mówiąc to sam obrazek kusi do zakupu. Mi kojarzy się on z relaksem, medytacją oraz o dziwo z latem. Ale jak prezentuje się zapach?


Informacje ze strony Goodies.pl
Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu słodkich gruszek i orzeźwiających pomarańczy z dodatkiem tropikalnych kwiatów oraz subtelnego piżma.




W opakowaniu ten wosk niczym szczególnym mnie nie porwał, myślałam że będzie to typowy, lekki, wiosenny zapach. Jakie było moje zdziwienie, gdy po odpaleniu w mój nos uderzył słodki, ale lekki zapach. Zapewne jest to spowodowane zapachem gruszek i pomarańczy, jednak bardziej wyczuwam tutaj słodkie i soczyste gruszki. Zapach ten jest przełamany lekką nutką piżma i możliwe że czuć też te tropikalne kwiaty. Zapach długo się utrzymuje w pokoju, choć pokój mam bardzo duży. Jeden kawałeczek wosku pozwala na 3-krotne odpalenie, lecz za każdym razem zapach wosku jest delikatnie słabszy. Zdecydowanie stał się moim ulubieńcem, a rzadko kiedy jakiś wosk aż tak mi się podoba. Serdecznie polecam wypróbować, wg mnie każdemu przypadnie go gustu. 

A Wy mieliście okazję palić woski z najnowszej kolekcji?


Komentarze

  1. Rzeczywiście obrazek zachęca do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten wosk jest na mojej najbliższej liście zakupowej :).

    OdpowiedzUsuń
  3. myślę, że by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba będzie to kolejny wosk do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mogłabym się z nim polubić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z opisu wnioskuję, że mógłby mi sie spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. jest idealny i muszę sobie zrobić zapas :D

      Usuń
  8. Wszyscy tak zachwalają te woski a ja nie miałam jeszcze ani jednego :D jestem chyba dinozaurem :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie miałam okazji jeszcze używać wosków z Yanke :/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, to bardzo motywuje do dalszego pisania. Odwiedzam wszystkich komentujących i staram się zostawić po sobie ślad ;)
Będzie mi również bardzo miło jeśli zaobserwujesz mojego bloga :)

Popularne posty