Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Majowe zachcianki

Witajcie :)
Nie pamiętam ile razy już obiecywałam sobie, że nie będę kupować zbędnych kosmetyków. Zawsze coś wpadnie mi do koszyka poza listą. Nie wiem, wy też tak macie? Na szczęście w tym miesiącu nie szalałam i na razie nie zamierzam, bo chcę się trzymać mojego postanowienia w ograniczeniu kosmetycznym. Ciekawi co takiego wpadło w moje ręce?



Ostatnio skończył mi się płyn do płukania jamy ustnej z Kauflandu i postanowiłam kupić ten z biedronki. Niestety nie wzięłam tego niebieskiego tylko ten różowy. I to był błąd bo ma okropny, ziołowy smak. Będąc w drogerii Wispol skusiłam się na nowy szampon od Pantene. Na razie spisuje się bardzo fajnie i ma genialny zapach. Możliwe ze będzie nowym ulubieńcem. Do koszyka dodatkowo wpadł lakier do paznokci od Golden Rose w fioletowym odcieniu. Ostatnio mam bzika na punkcie takich odcieni.


Będąc przypadkiem w Rossmanie, zauważyłam że Lovley wypuściło czekoladki do konturowania twarzy. I takim oto sposobem skusiłam się na bronzer w odcieniu medium…

Yankee Candle WINTER GLOW

Witajcie :)
W grudniu nie było odpowiedniej dla mnie pogody aby palić te białe, śnieżne woski. I tak czekałam na śnieg aż się w końcu pojawił. Wtedy był dla mnie odpowiedni czas, aby zapalić jeden z zimowych wosków. Mowa tutaj o WINTER GLOW. Jeżeli jesteście ciekawi co o nim sądzę i czy warto go zakupić, to zapraszam do dalszego czytania.



Informacje ze strony Goodies.pl
Wosk ze świątecznej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o „chrupiącym” zapachu zamarzniętych gałęzi drzew i świerkowych igieł, rozświetlonych bursztynowymi promieniami zimowego słońca.



Szczerze mówiąc to nie wiem jak opisać ten wosk. Czuć tutaj bursztyn, ale te świerkowe igiełki są tutaj delikatnie wyczuwalne i na pewno nie "wali" tutaj drzewkami iglastymi. Dla mnie ten zapach jest zagadką, jest świeży, delikatny a zarazem wyczuwalny, trochę kojarzy mi się ze świeżym praniem. Po  odpaleniu w moim dość dużym pokoju było go czuć bardzo długo. Nie jest on tak intensywny jak inne woski i przy 3 odpaleniu tego samego kawałka wosku,  już słabo go czuć. Pierwszym razem palił się u mnie ok 4-5 godz. i zapach utrzymywał się w pokoju nawet na następny dzień. Szkoda że jest to wersja zimowa bo wpadł on w moje gusta i z chęcią paliłabym go także wiosną . Ode mnie dostaje mocną piątkę.

A Wy mieliście okazję go powąchać? 



Komentarze

  1. Nie widziałam go, ale zapach pewnie by do mnie trafił :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam go w zapasach ale jeszcze nie paliłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupię :D a co tam, zima jeszcze trwa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie nadaje się nie tylko na zimę :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz takie świeże zapachy, to pewnie przypadłby Ci do gustu :)

      Usuń
  5. Nie spotkałam go jeszcze nigdzie, ale lubię takie zapachy więc powinien przypaść mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wstyd się przyznać, ale nie miałam ani jednej Yankee Candle :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się, ja też jeszcze nie tak dawno nie miałam ani jednego wosku :D

      Usuń
  7. Tego nie miałam jeszcze w swoim kominku :).

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, to bardzo motywuje do dalszego pisania. Odwiedzam wszystkich komentujących i staram się zostawić po sobie ślad ;)
Będzie mi również bardzo miło jeśli zaobserwujesz mojego bloga :)

Popularne posty