Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Eveline cosmetic, mini max lakiery do paznokci

Witajcie :)
Co u Was? U mnie czas leci bardzo szybko, a tygodnie mijają nie wiadomo kiedy. Ciągle praca, dom i szczerze mówiąc to trochę zaniedbałam bloga (znów). Ciężko mi tutaj być regularnie  ale bardzo się staram. Na spotkaniu blogerek otrzymałam lakiery o paznokci od Eveline. Już nie jednokrotnie miałam z nimi do czynienia i przyznaję że są to jedne z moich ulubionych lakierów. Więc jak było w przypadku tych, poszczególnych kolorów? Czy sprawdziły się tak samo dobrze jak inne odcienie, które mam?


Na początek kilka podstawowych informacji. Każdy lakier ma 5 ml pojemności. To co najbardziej mi się w tych lakierach podoba, to pędzelek. Jest szeroki, dzięki czemu aplikacja jest ułatwiona i szybko się nim maluje paznokcie. Konsystencja jest dość rzadka, ale odpowiednia i wygodna przy malowaniu paznokci.



Kolor 056 to odcień pomarańczu. Niestety on jako jeden z całej trójki wypadł najsłabiej. Tworzył smugi na paznokciach  i bardzo krótko się trzymał. Jeżeli chodzi o ten odcień to nie po…

Marcowe wyrzutki

Witajcie :)
Ostatnio mam bardzo mało czasu, gdyż cały czas pracuję a w wolnej chwili wciągnęłam się w oglądanie seriali przez co blog spadł na drugie miejsce. Dobrze że miałam kilka postów na zapas. Po kilku razach odwlekania tego posta, dziś przyszedł na niego czas. Mowa tutaj mianowicie o projekcie denko. Ciekawi co takiego udało mi się zużyć w poprzednim miesiącu? No to zapraszam.


1. Farmona, balsam do ciała o zapachu żurawiny i cytryny - balsam ten fajnie się  u mnie spisał. Dobrze nawilżał, szybko się wchłaniał i przede wszystkim miał boski zapach. Przypominał mi on malinową mambę, wiec nie wiem gdzie tu cytryna. Balsam miał lekką konsystencję i z chęcią do niego wrócę. Więcej o nim w TYM poście.
2. Balea, żel pod prysznic - żele te lubię za fajne zapachy, przystępną cenę i wydajność. Żałuję, że nie są łatwo dostępne.
3. Linda, mydło o zapachu gruszki i śliwki -  mydło było tanie i wydajne jak na taki kosmetyk. Dobrze doczyszczało dłonie i ich nie wysuszało. Miało dość rzadką konsystencję, taki jakby żel. Zapach też jak najbardziej na plus. Z chęcią do nich wrócę.



4. Bebeauty, płyn micelarny do demakijażu - bardzo lubię ten micel. Fajnie się sprawdza do demakijażu oczu, nic nie rozmazuje i przede wszystkim niebieska wersja nie szczypie w oczy. Uwaga na różową wersję - myślałam że mi oczy wypali. Micel jest tani, wydajny i można go kupić w każdej biedronce. To mój drugi ulubieniec zaraz po różowym Garnierze. Polecam!
5. Farmona, peeling pod prysznic o zapachu gruszki i żurawiny - peelingi te są moimi ulubieńcami. Świetnie zdzierają martwy naskórek pozostawiając skórę gładką. Jak na taką małą pojemność to są nawet wydajne. Plus za niską cenę i genialne zapachy. Już wykańczam kolejną buteleczkę.
6. Bania Agafii, drożdżowa maska do włosów - dobrze się u mnie spisała i o dziwo zauważyłam wzrost włosów. Maska dobrze nawilżała skórę głowy oraz włosy. Była wydajna i miała ładny, budyniowy zapach. Z pewnością do niej wrócę bo na promocji kosztowała ok 10 zł. RECENZJA



7. Dada, chusteczki nawilżane - lubię je. Fajnie się sprawdzają do ścierania swatchy z dłoni. Czasami używam ich do przecierania kurzy z mebli.
8. Ziaja liscie manuka, pasta do głębokiego oczyszczania twarzy - mój totalny hit. Pasta genialnie sprawdza się jako peeling. Dobrze ściera martwy naskórek, jest wydajna i tania. Twarz po jej zastosowaniu jest gładka, miękka i dobrze przygotowana pod maseczki. Zdecydowanie polecam i na pewno do niej wrócę. RECENZJA
9. Blendamed, pasta do zębów - była ok, zwykła pasta. Jakoś bardziej lubię Colgate Max White One. Takich kosmetyków używam zamiennie.
10. Alantan dermoline, lekki krem nawilżający -  fajnie się spisywał. Dobrze nawilżał twarz i był fajny jako baza pod makijaż. Krem ten jest wydajny i tani. Możliwe że jeszcze do niego wrócę.

I to by było na tyle. Szału nie ma, bo 10 kosmetyków tylko zużytych ale zawsze to coś. Dajcie znać jak Wam idzie zużywanie kosmetyków.


Komentarze

  1. Maskę drożdżową babuszki miałam i bardzo ją lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic nie znam poza pastą do zębów;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Żel Balea i balsam Farmony lubiłam :) Miały piękne zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam balsam z farmony i uwielbiałam go :)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ochotę na maskę drożdżową, bo z wersji jajecznej byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bo ja wiem, czy 10 to tak mało :D Wydaje mi się, że ja zużywam mniej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Balea to chyba obowiązek denka ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. ja z pastą liści manuka i maską drożdżowa kompletnie się nie polubiłam. :(

    OdpowiedzUsuń
  9. liść manuka i u mnie jest hitem :D pomimo że większość kosmetyków z ziaji bardzo żle na mnie wpływa tak to-jest genialne !!:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę mój ulubiony micel z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Znamy i lubimy Babuszkę, Baleę, Ziaję oraz Tutti Frutti :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniu :) Do wygrania kosmetyki Balea i Body Boom :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, to bardzo motywuje do dalszego pisania. Odwiedzam wszystkich komentujących i staram się zostawić po sobie ślad ;)
Będzie mi również bardzo miło jeśli zaobserwujesz mojego bloga :)

Popularne posty