Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Majowe zachcianki

Witajcie :)
Nie pamiętam ile razy już obiecywałam sobie, że nie będę kupować zbędnych kosmetyków. Zawsze coś wpadnie mi do koszyka poza listą. Nie wiem, wy też tak macie? Na szczęście w tym miesiącu nie szalałam i na razie nie zamierzam, bo chcę się trzymać mojego postanowienia w ograniczeniu kosmetycznym. Ciekawi co takiego wpadło w moje ręce?



Ostatnio skończył mi się płyn do płukania jamy ustnej z Kauflandu i postanowiłam kupić ten z biedronki. Niestety nie wzięłam tego niebieskiego tylko ten różowy. I to był błąd bo ma okropny, ziołowy smak. Będąc w drogerii Wispol skusiłam się na nowy szampon od Pantene. Na razie spisuje się bardzo fajnie i ma genialny zapach. Możliwe ze będzie nowym ulubieńcem. Do koszyka dodatkowo wpadł lakier do paznokci od Golden Rose w fioletowym odcieniu. Ostatnio mam bzika na punkcie takich odcieni.


Będąc przypadkiem w Rossmanie, zauważyłam że Lovley wypuściło czekoladki do konturowania twarzy. I takim oto sposobem skusiłam się na bronzer w odcieniu medium…

Avon, perfekcyjnie wydłużający i rozdzielający tusz do rzęs

Witajcie :)
Tusz do rzęs to mój must have. Uwielbiam podkreślone rzęsy, dzięki tuszowi nasze oczy są większe i bardziej otwarte. Testowałam już wiele maskar, zarówno ze silikonowymi szczoteczkami jak i zwykłymi. Zdecydowanie bardziej lubię te silikonowe, ale to kwestia przyzwyczajenia. Ogólnie moje rzęsy są nawet dość długie i jest ich dużo. Dlatego odpowiednia maskara fajnie je podkreśla. Dziś przedstawię  Wam maskarę z Avon. Jak myślicie będzie hit czy może kit? Tego dowiecie się już za chwilę :)



Opis producenta:
Tusz wydłużająco - rozdzielający z precyzyjną szczoteczką. Perfekcyjnie rozdziela i wydłuża do 80%*wszystkie, nawet najkrótsze rzęsy. 
• spektakularnie wydłuża rzęsy, tworząc efekt skrzydełka
• nadaje rzęsom głęboki kolor
• rozczesuje nawet najkrótsze rzęsy.
Szczoteczka: Precyzyjna, elastyczna szczoteczka dzięki unikalnej stożkowej formie rozczesuje wszystkie rzęsy, nawet te najkrótsze w kąciku oka. 
Formuła: Trwała formuła ultra czarnego tuszu z mikrowłóknami nie tworzy grudek i nie osypuje się. Elastyczna szczoteczka z lekkością rozczesuje rzęsy pozostawiając na nich nasycony kolor. Testowana okulistycznie. Odpowiednia dla wrażliwych oczu i osób noszących szkła kontaktowe. 
Jak stosować: Nabierz odpowiednią ilość tuszu delikatnie obracając szczoteczkę wokół własnej osi w tę i z powrotem wewnątrz opakowania. Nałóż tusz zygzakowatym ruchem od dolnej części rzęs ku górze. Tusz stosujemy na dolną i górną powiekę.



Opakowanie: Tusz znajduje się w czarnym opakowaniu z srebrną nakrętką ( nie wiem jak się to nazywa, to od szczoteczki ). Maskara ma 7 ml pojemności i kosztuje w katalogu ok 36 zł ale często jest na promocji za ok 15-18 zł. Tusz posiada silikonową szczoteczkę, gdzie na jej początku mamy bardzo krótkie włoski, a na końcu długie. Szczoteczka jest niewielka i  wygodna w użyciu. Po wyjęciu jej z opakowania  znajdziemy  odpowiednią ilość tuszu, nie jest go za dużo ani za mało. Maskara ma bardzo ładny, czarny kolor.






Konsystencja: Tusz jest dość mokry i nawet po przeschnięciu dalej posiada fajna formułę dzięki czemu szybko się maluje rzęsy. W swojej formule posiada takie jakby niteczki, paseczki, które fajnie prezentują się na pomalowanych rzęsach.



Działanie: Tusz bardzo dobrze podkreśla rzęsy. Są wydłużone, podkręcone i ładnie rozdzielone. Maskara nie skleja rzęs, nie kruszy się i nie osypuje. Tusz nie wysycha w opakowaniu i cały czas jest mokry. Jest też wydajny, gdyż ja maluje się nim od ok 2 miesięcy i jeszcze na trochę mi wystarczy. Może nie daje efektu sztucznych rzęs, tylko taki bardziej delikatny, ale i tak bardzo go lubię. Mi w zupełności wystarczy jedna warstwa tuszu. Jeżeli chodzi o pogrubienie to przy jednej warstwie jest niezauważalne. Radziłabym nałożyć drugą.

Rzęsy bez tuszu
Jedna warstwa


Podsumowując, bardzo fajny tusz w przystępnej cenie. Polubiłam się z nim  i na pewno kiedyś do niego powrócę. Można powiedzieć że to zauroczenie od pierwszego użycia. Polecam wypróbować.

A Wy macie jakiegoś swojego ulubieńca? Do następnego.




Komentarze

  1. Śliczne zdjęcia, lubię silikonowe szczoteczki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie go używam od jakiegoś czasu i potwierdzam. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Efekt mi się podoba.Miałam z Avonu Super Shock Max-efekt dawał całkiem fajny ale bardzo szybko wysechł.Był to mój pierwszy tusz z Avon'u i od razu się sparzyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S Bardzo lubię silikonowe szczoteczki :)

      Usuń
  4. Efekt jest widoczny, podoba mi się i chętnie bym się skusiła na ten tusz ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie podkreśla rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna szczoteczka musze nad nim pomyśleć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny daje efekt ;) Mimo tego, że nie przepadam za kosmetykami Avon to wypróbowałabym.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny efekt, ale ja nie lubię takich szczoteczek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Daje bardzo fajny efekt na oku :) podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No efekt piorunujący ;) Bardzo mi się podoba :d

    OdpowiedzUsuń
  11. ładny efekt, ale jakoś nie lubię tuszy z Avonu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładny efekt ! Jeszcze nie miałam tego tuszu ale chętnie wypróbuję :) Obecnie używam tuszu z Astor w takim czerwonym opakowaniu i muszę przyznać że jest całkiem dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tej maskary z Avon jeszcze nie miałam, chociaż lubię tamtejsze kosmetyki kolorowe:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, to bardzo motywuje do dalszego pisania. Odwiedzam wszystkich komentujących i staram się zostawić po sobie ślad ;)
Będzie mi również bardzo miło jeśli zaobserwujesz mojego bloga :)

Popularne posty